sobota, 22 sierpnia 2020

Obejrzyj się i odkryj Boża Drogę.



Droga ma do Ciebie wiedzie.

Wiem że na końcu tej drogi czekasz na mnie z utęsknieniem.

Często wzywasz mnie po imieniu, drogowskazy dajesz mi.

Jesteś mym najlepszym Przyjacielem, jesteś moim Ojcem.

Życiem mnie obdarowałeś, już każdy mój dzień zaplanowałeś.

Jesteś dla mnie najlepszym Opiekunem, drogę ma rozświetlasz.

Ja nie umiem Ci dziękować, za to co dajesz mi...

Tyle cierpliwości do mnie masz, wciąż przytulasz mnie do Siebie.

Drogę którą mam przejść Ty już przeszedłeś, Ty wydeptałeś mi ścieżkę po której pragniesz bym szła.

Jednak ktoś mi ślady Twe zasłania, ktoś Twe znaki kradnie mi.

Nie umiem po Twej drodze kroczyć, ciągle z niej zbaczam.

Tyle w tej drodze skrzyżowań, tyle muszę podejmować decyzji.

Ty wiesz że czasem tak trudno podjąć mi właściwą decyzję....

Ty widzisz że gubię się, błądzę..

Cóż mam począć?? Jak wybrać tą właściwą drogę, gdy świat przysłania mi znaki Twe??

Świat pragnie mojej zguby, wmawia że nowoczesność, bez Ciebie lepsza, jest...

Świat wmawia że gdy pójdę inna drogą niż Ty przygotowałeś dla mnie będę szczęśliwa...

Świat ciągnie mnie w bogactwo... Często daje się zwieść...

Nie chcę od Ciebie pomocy... Nie chcę Cię słuchać...

Podążając droga świata, upadam, zatapiam się w bagnie...

Ty widzisz to i nawet w takiej sytuacji wyciągasz do mnie dłoń Swą. Pomagasz mi powstać, czekasz aż wezwę Twej pomocy. Nigdy mi jej nie odmówisz...

Czy na to zasłużyłam?? Tyle razy już się od Ciebie odwróciłam... Tyle razy wybrałam świat i drogę ciemności, tyle razy zadałam Ci ból, krzyknęłam byś dał mi spokój.

Ty jednak nie rezygnujesz.. Ty znowu pragniesz mnie podnieść, a kiedy widzisz że już całkiem nie mam sił bierzesz mnie na Swe ramiona i niesiesz.

Ty jesteś moim Pasterzem, przy Tobie nie zginę..

Dziękuję Ci Ojcze!! Dziękuję i Kocham Cię!

Tato nikt nie da mi tego co dajesz mi Ty...

Tato!! Czasem zdaje mi się że jesteś nieobecny, nie czuje Twej obecności... Dlaczego??

Bo zaślepiona jestem swą pychą...

Bo zaślepia mnie mój grzech...

Ty nigdy mnie nie opuszczasz...

Ty jesteś w drugim człowieku, którego mijam dziś na ulicy...

Ty jesteś w tym biedaku, co prosi mnie o grosz...

Ty jesteś w tym bezbronnym dziecku, które śmieje się do mnie...

Ty jesteś w tym pogubionym człowieku, który czeka na kogoś kto pomoże mu się podnieść.

Ty mnie posyłasz do innych, Ty posyłasz mnie bym wypełniła Twój plan.

Ty każdego dnia dajesz mi szansę bym w swej drodze do Ciebie, pomogła drugiemu, bym wypełniła Twój plan...

Panie, mój Mistrzu!!! Jak rozpoznać Twój plan?? Jak usłyszeć Twój głos??

Jak odczuć Twą obecność??

Jak Cię zobaczyć??

Ty odpowiadasz... Podążaj przed siebie, porzuć pychę a odzież się w ubóstwo, porzuć samolubstwo, pokochaj innych, wyciagaj do każdego swą dłoń bo wtedy zobaczysz mnie...

Otwórz oczy rozejrzyj się Ja jestem obok..

Przebacz, pokochaj, pomóż.

Co więcej masz czynić?? Zagłębiaj się każdego dnia i czytaj Mój list do ciebie... Czytaj Moje Słowa i rozwazaj je... Korzystaj z rozmowy ze mną w modlitwie, wzywają Mego imienia, a wtedy wszystko będzie dla Ciebie łatwiejsze, odczujesz że Ja  wyciągam  do Ciebie dłoń Swą. 

Ja nigdy Cię nie opuściłem, nawet gdy Ty się ode mnie odwróciłaś. Ja stałem z boku i cierpliwie czekałem aż wrócisz do mnie. 

Ja Jestem, byłem i zawsze będę. Pamiętaj o tym moje Dziecko najdroższe.